Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/hancor/ftp/zrozumpsa/wp/wp-includes/post-template.php on line 284

Trening czystości u szczeniąt

Trening czystości u szczeniąt

Chyba każdy właściciel szczeniaka, zapytany o to jakie maluch sprawia problemy – zaraz obok gryzienia wymienia…
załatwianie potrzeb fizjologicznych w domu. Na podłogę, na kanapę, na pościel. Wszędzie tylko nie na dworze.
Dziś postaram się w prosty sposób opowiedzieć, jak radzić sobie z tym problemem.

Od czego zacząć?

Od zakupienia podkładów higienicznych oraz uzbrojenia się w cierpliwość 😊
Jak wiadomo, szczenię załatwia swoje potrzeby fizjologiczne w bardzo przewidywalnych momentach – po przebudzeniu, po zabawie, po jedzeniu. Wtedy należałoby szybko ubrać się i wynieść lub wyprowadzić maluszka na dwór, aby od samego początku uczyć go, że siusiamy poza domem.
To plan i scenariusz idealny.
Niestety życie codziennie nie zawsze wygląda tak idealnie i przewidywalnie i co wtedy, gdy nie mamy możliwości wychodzenia z domu co
godzinę lub 2? Wtedy właśnie idealnie sprawdzają się podkłady.
Nie, nie gazety. Podkłady. Gazeta szybko przesiąka, przez co trudniej pozbyć się zapachu moczu, a to z kolei może sprawić, że maluszek częściej będzie załatwiał swoje potrzeby w tym miejscu. Ale wracając do tematu podkładów.
Na początku dobrze by było rozłożyć ich kilka po całym mieszkaniu. Maluch szybko sam pokaże nam gdzie najchętniej załatwia swoje potrzeby. Jeśli będzie to powtarzalne, wtedy możemy ograniczyć się już tylko do tego miejsca. Tam czysty podkład ma leżeć zawsze (oczywiście tylko do momentu gdy psiak nie nauczy się załatwiać poza domem).

Ale pamiętaj – podkład w mieszkaniu to nie jest sposób na nasze lenistwo i wychowanie psa – to jedynie środek pomocniczy w drodze do celu jakim jest nauka, że potrzeby fizjologiczne załatwiamy tylko i wyłącznie poza mieszkaniem.

Niedopuszczalne są metody takie jak szarpanie malucha za kark, moczenie pyszczka w odchodach, krzyczenie i dawanie klapsów. To stare metody, które zamiast nauczyć psa czystości, spowodują, że maluch skojarzy sobie nas i robienie siusiu z czymś nieprzyjemnym. Możemy być wtedy pewni, że następnym razem w celu uniknięcia kary szczenię załatwi się za kanapą lub w innym niewidocznym dla nas miejscu.
A tego przecież nie chcemy. Przecież nie o to nam chodzi.

A więc jak robić to poprawnie?

Jeśli zobaczymy, że psiak zaczyna siusiać na podłogę (poza podkładem) nie biegniemy do niego z krzykiem, awanturą i wyciągniętymi rękami. Nie podnosimy go gwałtownie, przekładając na podkład. To mogłoby go tylko wystraszyć i zestresować. Trudno, mleko się rozlało. Dużo lepszym rozwiązaniem będzie zaciśnięcie zębów i spokojne posprzątanie po psiaku. Następnym razem gdy zobaczymy, że maluszek nerwowo się kręci, a nie mamy możliwości szybkiego wyjścia na dwór, spokojnie weźmy go na ręce i zanieśmy na podkład. Jeśli zrobi na nim siusiu – pochwalmy go.
Psiak szybko skojarzy załatwianie się na podkład z czymś przyjemnym. Nie bez przyczyny napisałam o „spokojnym posprzątaniu”. Psy są bardzo bystre i czasami zdarza się, że jeśli maluch skojarzy siusianie w niedozwolonym miejscu z naszą ekscytacją lub pobudzeniem, to będzie powtarzał dane zachowanie aby w ten sposób zwrócić na siebie naszą uwagę.
Przekaz ma być dla psa jasny – siusiu na podkład = nagroda. Siusiu poza podkładem = nasza obojętność.
Rachunek jest prosty. Psiak szybko zrozumie jakie zachowanie jest dla niego opłacalne.

No dobrze, ale co gdy psiak już potrafi załatwiać się w domu na podkład, a nie chce robić tego podczas spaceru?

Tak się często zdarza. Skupiamy się na nauce siusiania w wyznaczonym miejscu w domu, a zapominamy o tym na czym najbardziej nam zależało.
W rezultacie po powrocie ze spaceru pierwsze co robi szczeniak, to biegnie na podkład aby tam się załatwić.

Dlaczego tak się dzieje?

Przyczyn może być kilka. Po pierwsze i najważniejsze – być może psiak ma zbyt mało spacerów. Dla takiego psiaka otoczenie może być zbyt stresujące przez co maluch boi się załatwić na dworze. Z kolei może być też tak, że dla małego szkraba wszystko podczas spaceru jest tak interesujące i absorbujące, że maluszek po prostu zapomina o załatwieniu swoich potrzeb.

W obydwu przypadkach, rada jest jedna – zwiększamy ilość spacerów oraz wydłużamy ich czas.

Na początku wybierajmy spokojne i w miarę ciche miejsca. Stopniowo zwiększajmy ilość bodźców zewnętrznych, aby nie doprowadzić u psa do rozwoju lęku przed otoczeniem.
Jeśli już mamy ten problem, że psiak załatwia się tylko w domu, trzeba uzbroić się w cierpliwość i zacząć trening od nowa, ale skupiając się już nie na siusianiu na podkład, a na dworze. Wychodzimy z psem najczęściej jak się da. Tak jak już wspominałam wyżej, są sytuacje, w których możemy przewidzieć, że psiak będzie chciał się załatwić. Wtedy szybko się ubieramy i wychodzimy. Spacerujemy tak długo aż psiak zrobi to, co ma zrobić.
To na prawdę może potrwać.
Gdy tylko się to uda mocno chwalimy psiaka i nagradzamy jakimś super atrakcyjnym przysmakiem (który oczywiście zawsze mamy w kieszeni przygotowany na taka okazję). Od tego momentu, psiak powinien być zawsze chwalony za załatwienie się na dworze. Po kilku tygodniach chwalimy malucha tylko czasami, aby w końcu zrezygnować z pochwał i uznać załatwianie potrzeb fizjologicznych psa na dworze za coś oczywistego.

Pamiętajcie, jeden psiak uczy się szybciej, a drugi wolniej. W dodatku pojedyncza wpadka może się zdarzyć nawet kilkumiesięcznemu psu.
To normalne. Nie trzeba robić z tego wielkiego wydarzenia.
Najważniejsze jednak, aby od pierwszych dni pojawienia się psiaka w domu, rozpocząć z nim prawidłowy trening czystości.
I na koniec – nawet dorosły pies, który jest idealnie nauczony czystości potrzebuje minimum 3 spacerów dziennie, z czego przynajmniej jeden powinien być dłuższy. To absolutna podstawa, o której niestety często zapominamy.

Powodzenia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *